Niecodzienny wypadek i odszkodowanie z rolniczej polisy OC

By | 10 stycznia 2017
Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się nim z innymi.

Nietypowy wypadek przydarzył się 37-letniemu rowerzyście. Mężczyzna od lat sporo jeździł na rowerze i było to jego wielką pasją. Wraz z rozpoczęciem urlopu uległ wypadkowi przez psa wybiegającego z prywatnej posesji. Poszkodowany doznał sporo obrażeń ciała i musiał zmienić wszystkie dotychczasowe plany swoje oraz swojej rodziny. Poznajcie tę historię.

Obrażenia doznane w wyniku nietypowego wypadku

Z początkiem letniego urlopu mężczyzna zaplanował sobie trzydziestokilometrową wycieczkę rowerową. Lubił jeździć samotnie, więc i tego dnia pojechał sam. Następnego dnia wraz z żona i córkami mieli jechać na wspólne, rodzinne wakacje, dlatego mężczyzna postanowił wykorzystać en jeden dzień przed wyjazdem. Po przejechaniu około 10 kilometrów doszło do wypadku. Mężczyzna przejeżdżał przez główną drogę niewielkiej miejscowości. W pewnym momencie dość niespodziewanie, na ulicę wybiegł duży pies. Mężczyzna nie miał już czasu na reakcję. Zderzył się ze zwierzęciem i w efekcie przewrócił się wraz z rowerem na jezdnię. Poszkodowany uderzył głową i doznał krótkotrwałej utraty przytomności. Świadkowie zdarzenia zadzwonili po karetkę pogotowia, która odwiozła poszkodowanego do najbliższego szpitala. Tam zdiagnozowano ranę tłuczoną głowy wraz z wstrząśnieniem mózgu. Mężczyzna przez kilka dni pozostał w szpitalu na obserwacji. Po powrocie do domu wymagał opieki, ponieważ uraz głowy doprowadził do nawracających zawrotów i bólów głowy. W wypadku został uszkodzony także rower. Mężczyzna na kilka miesięcy musiał zrezygnować ze swojej pasji. Popsute zostały także plany wakacyjne, bo rodzina nie pojechała na wcześniej zapowiadany wyjazd.

Odszkodowanie z polisy OC właściciela psa

Po 2 miesiącach od wypadku, poszkodowany uznał, że powinien ubiegać się o odszkodowanie. Na podstawie doświadczeń jednego z członków rodziny, wiedział, że jest to możliwe. W załatwieniu formalności pomogła mu kancelaria odszkodowawcza. Pierwsza decyzja nie była satysfakcjonująca. Poszkodowany otrzymał jedynie 1430 złotych tytułem odszkodowania i zadośćuczynienia. Ostatecznie doszło do podpisania ugody i poszkodowany otrzymał 3300 złotych.

Porada: Właściciel psa jest odpowiedzialny za zwierzę i za szkody przez nie wyrządzone. Jeśli właściciel zwierzęcia nie ma wykupionej polisy odpowiedzialności cywilnej, o odszkodowanie możesz wystąpić bezpośrednio do niego.

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się nim z innymi.