Niefortunny upadek na oblodzonym chodniku – odszkodowanie

By | 13 grudnia 2016
Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się nim z innymi.

Oblodzone, nieposypane piaskiem ani solą chodniki, to dość częsty widok w polskich miejscowościach. Pani Krystynie przydarzył się wypadek na takiej właśnie nawierzchni w dość szczególnych okolicznościach, bo lód na chodniku nie był efektem połączenia śniegu i mrozu, a… rozlanej wody. Przez upadek na oblodzonym chodniku kobieta doznała obrażeń i z pomocą kancelarii odszkodowawczej – otrzymała odszkodowanie.

Wypadek z zaniedbania i poważne konsekwencje zdrowotne

W grudniowy dzień, kobieta wyszła z domu po zakupy. Śnieg jeszcze nie spadł, ale na zewnątrz utrzymywała się temperatura około 5 stopni poniżej zera. Chodniki były suche i nie było powodu by zachowywać szczególna ostrożność. W pewnym momencie kobieta niespodziewanie poślizgnęła się i mocno upadła na lewy bok. Upadek dla samej poszkodowanej był dość zaskakujący, bo trudno było jej zrozumieć, skąd wzięła się śliska nawierzchnia. Kobieta nie była w stanie samodzielnie wstać. Ból był tak silny, że przypadkowi świadkowie wezwali karetkę pogotowia, która zabrała poszkodowaną do szpitala. Na miejscu zdiagnozowano złamanie szyjki kości udowej, co kwalifikowało się do operacji. W wyniku wypadku kobieta przez kilka długich tygodni mogła poruszać się wyłącznie o kulach. Wypadek w znacznym stopniu wpłynął na jej sprawność i co za tym idzie – jakość życia.

Wypadek zaniedbania – odszkodowanie z polisy OC zarządcy dróg

Sytuacja była dość nietypowa. Lodowisko powstało na skutek wylania wody na chodnik, a nie opadów śniegu. Nie zmieniało to jednak faktu, że sytuacja nie powinna mieć miejsca i zarządca odpowiedzialny był za stan nawierzchni. Poszkodowana postanowiła skorzystać z usług kancelarii odszkodowawczej. Skompletowana dokumentacja dotycząca stanu zdrowia po wypadku oraz notatki sporządzone przez straż miejska wskazywały na odpowiedzialność zarządcy. Już w pierwszej decyzji ubezpieczyciel przyznał dość wysokie świadczenia bo 40000 złotych zadośćuczynienia i odszkodowania. Po odwołaniu kwota ta wzrosła do 46000 złotych. Była to kwota adekwatna do doznanych obrażeń. Dziś poszkodowana jest już po rehabilitacji czuje się znacznie lepiej.

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się nim z innymi.