Postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20 maja 2009 r

By | 3 lutego 2017
Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się nim z innymi.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego będący przedmiotem niniejszej glosy, ma duże znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania naszego państwa. Jest ciekawym przykładem rozstrzygnięcia sporu kompetencyjnego pomiędzy jednymi z najważniejszych organów państwowych jakimi są Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej oraz Prezes Rady Ministrów.

Sentencja :

1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Rada Ministrów i Prezes Rady Ministrów w wykonywaniu swych konstytucyjnych zadań oraz kompetencji kierują się zasadą współdziałania władz, wyrażoną w Preambule oraz w art. 133 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej
Polskiej.
2. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, jako najwyższy przedstawiciel Rzeczypospolitej, może, na podstawie art. 126 ust. 1 Konstytucji, podjąć decyzję o swym udziale w konkretnym posiedzeniu Rady Europejskiej, o ile uzna to za celowe dla realizacji zadań Prezydenta Rzeczypospolitej określonych w art. 126 ust. 2 Konstytucji.
3. Rada Ministrów, na podstawie art. 146 ust. 1, 2 i 4 pkt 9 Konstytucji, ustala stanowisko Rzeczypospolitej Polskiej na posiedzenie Rady Europejskiej. Prezes Rady Ministrów reprezentuje Rzeczpospolitą Polską na posiedzeniu Rady Europejskiej.
4. Udział Prezydenta Rzeczypospolitej w konkretnym posiedzeniu Rady Europejskiej wymaga współdziałania Prezydenta z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem na zasadach określonych w art. 133 ust. 3 Konstytucji. Celem współdziałania jest zapewnienie jednolitości działań podejmowanych w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z Unią Europejską i jej instytucjami.
5. Współdziałanie Prezydenta Rzeczypospolitej z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem umożliwia odniesienie się Prezydenta Rzeczypospolitej — w sprawach związanych z realizacją jego zadań określonych w art. 126 ust. 2 Konstytucji — do stanowiska Rzeczypospolitej Polskiej ustalanego przez Radę Ministrów. Umożliwia też sprecyzowanie zakresu form zamierzonego udziału Prezydenta Rzeczypospolitej w konkretnym posiedzeniu Rady Europejskiej.

Uwagi wstępne

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego będący przedmiotem niniejszej glosy, ma duże znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania naszego państwa. Jest ciekawym przykładem rozstrzygnięcia sporu kompetencyjnego pomiędzy jednymi z najważniejszych organów państwowych jakimi są Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej oraz Prezes Rady Ministrów. Choć w zasadzie spór regulował konflikt pomiędzy dwoma członami władzy wykonawczej – Rady Ministrów na czele z Premierem a Prezydentem RP.
Jednakże nie jest to jedyny powód, dla którego owy konflikt zasługuje na komentarz. W przeszłości, dokładnie 28 lutego 2008 r., działając na podstawie art. 192 Konstytucji, Prezes Rady Ministrów wniósł o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego, który zaistniał pomiędzy Prezydentem RP a Krajową Radą Sądownictwa. W dniu 23 czerwca 2008 roku Trybunał Konstytucyjny postanowił : „ umorzyć postępowanie ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku.”. Tak więc dany wyrok będący przedmiotem niniejszej glosy jest jednym z pierwszych, który uregulował wzajemną współpracę oraz kompetencje organów władzy wykonawczej w Polsce. Ponadto jest on ciekawy w swojej istocie, ponieważ jedna ze stron nie akceptowała tego, iż owy spór został podniesiony do rangi „sporu kompetencyjnego”.
* Postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 23 czerwca 2008 r. (Sygn. akt Kpt 1/08)

Tło konfliktu i stanowisko stron

Okoliczności konfliktu możemy doszukiwać się w organizowanym przez Radę Europejską posiedzeniu, które miało miejsce w dniach 15-16 października 2008 r. w Brukseli. Prezydent RP publicznie przedstawił swoje stanowisko, iż zamierza wziąć czynny udział w tym posiedzeniu a także zaznaczył, że samodzielnie ma prawo do decydowaniu o swojej obecności – bez konsultacji tego z Prezesem Rady Ministrów.
W odwecie wnioskodawca, czyli sam Prezes Rady Ministrów na podstawie art. 192 Konstytucji RP wystosował wniosek dnia 17 października 2008 r. do Trybunały Konstytucyjnego o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego pomiędzy organami władzy wykonawczej. W swym wniosku Premier zaznaczył, iż to on sam posiada uprawnienia do wyznaczania całego składu delegacji RP. Podkreślił on także, że to Rada Ministrów prowadzi zewnętrzną politykę Rzeczpospolitej, a także sprawuje kierownictwo w kontaktach z innymi państwami oraz organizacjami międzynarodowymi. Więc co za tym idzie – to Prezes Rady Ministrów podejmuję ostateczną decyzję o liście osób, które reprezentują nasze państwo na posiedzeniach Rady Europejskiej, nie sam Prezydent. Premier powoływał się w swym wniosku na art.146 Konstytucji RP który mówi : „ Rada Ministrów prowadzi politykę wewnętrzną i zagraniczną Rzeczpospolitej Polskiej.”
Stanowisko Prezydenta RP w sprawie wniosku Premiera do Trybunału Konstytucyjnego, jest dość odmienne. Głowa naszego państwa uważa bowiem, że „wniosek Prezesa Rady Ministrów nie spełnia kryteriów sporu kompetencyjnego, o którym mowa w art. 189 Konstytucji RP”, co zawarte zostało w piśmie jakie wystosował do Trybunału Konstytucyjnego dnia 21 listopada 2008 roku. Prezydent uważa, że nie naruszył on czołowych zasad oraz kompetencji Rady Ministrów z Prezesem na czele, które wynikają z art. 146 oraz art. 148 Konstytucji RP. Utrzymuje on także, że bez względu na stanowisko Premiera, ma prawo brać czynny udział w reprezentowaniu państwa na arenie międzynarodowej, co za tym idzie – uczestniczyć w posiedzeniach Rady Europejskiej. W podtrzymaniu swojego stanowiska opierał się on na art. 126 i art. 133 ust. 3 Konstytucji RP. Artykuł 133 ust. 3 mówi wyraźnie : „Prezydent RP w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem” A więc głowa naszego państwa, owy artykuł traktuje nad wyraz dosłownie co było jedną z przyczyn tak rozległego sporu pomiędzy przedstawicielami polskiej egzekutywy.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego oraz komentarz

W dniu 20 maja 2009 roku Trybunał Konstytucyjny wydał postanowienie do wniosku Prezesa Rady Ministrów o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego pomiędzy nim a Prezydentem RP, w którym orzekł następujące kwestie: po pierwsze – Trybunał założył, iż całą władza wykonawcza a więc Prezydent RP, Rada Ministrów oraz Premier przy wykonywaniu swych zadań i kompetencji kierują się zasadą współpracy wszystkich organów egzekutywy na mocy art 133 ust. 3 Konstytucji RP, który mówi o tym, że Prezydent przy podejmowaniu wszelkich decyzji o polityce zagranicznej naszego państwa ma współdziałać z Premierem a także właściwym resortowi ministrem.
Po drugie, jednym z głównych postanowień tegoż wyroku, jest punkt który mówi: „ Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, jako najwyższy przedstawiciel Rzeczpospolitej, może, na podstawie art.126 ust.1 Konstytucji, podjąć decyzję o swym udziale w konkretnym posiedzeniu Rady Europy, o ile uzna to za celowe dla realizacji zadań Prezydenta Rzeczypospolitej w określonych w art. 126 ust.2 Konstytucji. A więc na mocy tego punktu wyroku, Trybunał nie pozbawił głowy naszego państwa kompetencji do reprezentowania Polski na arenie międzynarodowej zaznaczając przy tym, że decyzja o jego udziale ma być podparta art. 126 ust.2 Konstytucji Rzeczpospolitej.
Jednakże, w dalszym punkcie widzimy postanowienia, które tak naprawdę miały czołowe znaczenie w rozwiązaniu sporu kompetencyjnego jaki zaistniał w tamtejszym okresie pomiędzy władzą wykonawczą. Punkt ten zakłada, że na podstawie art. 146 Konstytucji to Rada Ministrów ustala stanowisko Rzeczpospolitej na posiedzenie Rady Europejskiej, a osobą reprezentującą nas na tymże posiedzeniu jest Premier. Oczywiście zgodnie z dalszymi postanowieniami orzeczenia TK, Prezydent RP ma prawo brać udział w konkretnym posiedzeniu Rady Europejskiej, ale wymaga to współdziałania jego oraz Prezesa Rady Ministrów. Celem tego jest oczywiście przedstawienie interesów naszego państwa w sposób spójny, zrozumiały i na odpowiednim poziomie.
Trybunał Konstytucyjny przy rozstrzyganiu tegoż zaistniałego sporu, kierował się licznymi argumentami i racjami. Jednym z najważniejszych było oczywiście rozpatrzenie zasady współdziałania wszystkich organów władzy wykonawczej, zapisanej w Preambule Konstytucji RP, ale także określenie konkretnych kompetencji Prezydenta RP i Prezesa Rady Ministrów w odniesieniu do polityki zagranicznej naszego państwa.
Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 roku, choć jest ustawą zasadniczą o najwyższej randze wśród obowiązujących aktów, zawiera niestety pewne znaczące braki. Braki te doprowadziły właśnie do sporu kompetencyjnego pomiędzy Premiera a Prezydentem RP w zakresie polityki zagranicznej. Jaki ma to związek ? W naszej obecnie obowiązującej Konstytucji nie ma ani jednego odniesienia do faktu, iż Polska w 2004 roku przystąpiła do Unii Europejskiej, co w mojej opinii jest dużym brakiem. Oczywiście chodzi o zakres obowiązków z tym związanych i podzielenia ich pod względem kompetencyjnym pomiędzy odpowiednie organy władzy państwowej, w celu zapewnienia prawidłowego ich współdziałania. Także co za tym idzie, nie doprowadzenia do sytuacji spornej pomiędzy nimi, która jednak zrodziła się w 2008 roku głównie z tej przyczyny.
Myślę jednak, że jest jeden z najważniejszych plusów zrodzenia się tego konfliktu. Gdyby nie jego powstanie, obie strony zapewne przez kolejne lata toczyły by zacięte walki o reprezentowanie naszego państwa na arenie międzynarodowej, a co za tym idzie – branie czynnego udziału w posiedzeniach Rady Europejskiej. Dzięki temu, że Trybunał Konstytucyjny uznał słuszność wniosku wniesionego przez Premiera doszło do wydania wyroku, w którym konkretnie został przydzielony zakres kompetencji z zakresu polityki zagranicznej obu stronom. Prezydentowi Rzeczpospolitej Polski na mocy tego postanowienia TK, zostały przedstawione konkretne argumenty mówiące o tym, że nie może on sam bez porozumienia się z Premierem decydować o swojej obecności (lub nieobecności) na posiedzeniach organizacji międzynarodowych – w tym wypadku posiedzeniach Rady Europejskiej.

Zakończenie i wnioski.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego jest jak najbardziej zasadne. Pomimo twierdzenia, że to Prezydent RP jest przedstawicielem naszego państwa na arenie międzynarodowej, to Rada Ministrów ustalająca stanowisko Polski powinna reprezentować nas na posiedzeniach organizacji międzynarodowych, a w tym na posiedzeniach Rady Europejskiej. Prezydent Rzeczypospolitej może zgłaszać uwagi do stanowiska Rzeczypospolitej w zakresie, który uzna za celowy dla realizacji jego konstytucyjnych zadań, niezależnie od uczestnictwa w posiedzeniu. Trybunał Konstytucyjny w swym wyroku w niezwykle umiejętny sposób reguluje zasady współdziałania całej władzy wykonawczej, zachowując przy tym równowagę jaka zapisana jest w Preambule, a także utrzymuje wszystkie postanowienia w zgodności z ogólnymi zasadami zapisanymi w Konstytucji Rzeczpospolitej Polski. Nie została naruszona żadna z czołowych zasad naszego ustroju, żaden organ egzekutywy poprzez wspólne działanie, nie został mocą tego wyroku wywyższony poprzez nadanie mu zbyt wielu uprawnień. A więc uważam, że pomysł złożenia przez Prezesa Rady Ministrów wniosku, mającego na celu rozwiązanie sporu kompetencyjnego dwóch przedstawicieli władzy wykonawczej, był pomysłem trafnym. Doprowadził on do harmonijnego usystematyzowania kompetencji, a także do bezkonfliktowego współdziałania ze sobą Premiera oraz Prezydent RP – jednych z najważniejszych organów polskiej egzekutywy.

Autor: Emila Jata

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się nim z innymi.