Wypadek w miejskim autobusie – odszkodowanie z polisy OC

By | 13 grudnia 2016
Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się nim z innymi.

Większość z nas, którzy zrezygnowali z jeżdżenia samochodem na rzecz komunikacji miejskiej, dokładnie wie jak wyglądają korki, zatłoczenie i pospiech w godzinach szczytu. Szczególnie w dużych miastach autobusy i tramwaje są zatłoczone i zwykle trzeba wyjść z domu odpowiednio wcześniej, aby na miejsce dotrzeć na czas. Komunikacja miejska jest też względnie bezpiecznym środkiem transportu, co nie oznacza, że nie zdarzają się wypadki. Taka sytuacja przytrafiła się 46-letniej kobiecie w drodze do pracy. Kobieta otrzymała odszkodowanie z polisy OC autobusu.

Wypadek w komunikacji miejskiej – od kogo egzekwować odszkodowanie?

Kobieta, jak każdego poranka, wsiadła do autobusu na przystanku znajdującym się nieopodal miejsca miejsca zamieszkania. W pojeździe nie było już żadnego wolnego miejsca siedzącego, a i miejsca stojące były w większej części zajęte. Kobieta stanęła mniej więcej na środku autobusu i chwyciła się barierki. W pewnym momencie kierowca autobusu, reagując na sytuacje na drodze, gwałtownie zahamował. Kobieta puściła barierkę i mocno upadła na podłogę autobusu doznając obrażeń ciała. Przy pozornie niegroźnym upadku kobieta doznała urazu kręgosłupa oraz barku – oba urazy z bólowym ograniczeniem ruchomości oraz ogólnych potłuczeń ciała. Kobieta przebywała na zwolnieniu lekarskim przez kilka tygodni. Kilka miesięcy po wypadku, poszkodowana zwróciła się do kancelarii odszkodowawczej Mediator o pomoc. Okazało się, że może ubiegać się o odszkodowanie z polisy odpowiedzialności cywilnej autobusu.

Odzyskanie odszkodowania dla ofiary wypadku w autobusie

Kobieta zdecydowała się na współpracę z kancelarią odszkodowawczą. Przekazała pełnomocnictwo radcom prawnym. Wypadek w wymiarze fizycznym, nie spowodował poważnego uszczerbku na zdrowiu. Kobieta dość szybko wróciła do dawnej sprawności i do pracy zawodowej. Odszkodowanie zatem nie było wysokie, jednak dla poszkodowanej – wystarczające. W pierwszej decyzji, towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaciło kobiecie 1000 złotych tytułem odszkodowania powypadkowego i zadośćuczynienia. Po odwołaniu, kwota wzrosła do 1750 złotych tytułem wszystkich roszczeń.

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się nim z innymi.