Wypadek motorowerzysty – poszkodowany otrzymał odszkodowanie z UFG

By | 31 marca 2017
Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się nim z innymi.

Do nieszczęśliwego wypadku doszło w marcowe przedpołudnie. 70-letni, ale bardzo sprawny mężczyzna wsiadł na motorower do sąsiedniej miejscowości. Po drodze doszło do wypadku w którym mężczyzna doznał obrażeń na tyle dotkliwych, że nigdy już nie odzyskał całkowicie dawnej sprawności.

Wypadek drogowy – ucieczka sprawcy

Mężczyzna jechał motorowerem trzymając się jak najbliższej prawej krawędzi jezdni. Do celu zostało mu jeszcze kilka kilometrów. Niespodziewanie z drogi podporządkowanej wyjechał samochód. Mężczyzna, aby uniknąć zderzenia gwałtownie zahamował i w efekcie przewrócił się na jezdnię, dość mocno o nią uderzając. Sprawca wypadku pojechał dalej, nie oglądając się za siebie. Świadkowie zdarzenia zadzwonili po karetkę pogotowia, która zabrała poszkodowanego do szpitala. Na miejscu rozpoznano złamania obojczyka i łopatki po prawej stronie. Ze względu na charakter złamania, konieczne było usztywnienie górnej części ciała. Po kilku dniach hospitalizacji, mężczyznę wypisano do domu. Tam opiekę nad nim sprawowała żona, która pomagała mu w codziennych czynnościach. Po kilku tygodniach ściągnięto gips, jednak ciało nie było już tak sprawne jak przed wypadkiem. W tym wieku organizm nie regeneruje się już tak szybko. Mężczyzna musiał zrezygnować z prac w ogrodzie oraz z codziennych wycieczek na rowerze i motorowerze.

Odszkodowanie z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego

Poszkodowany powierzył sprawę odszkodowania kancelarii odszkodowawczej. Nie widział co można zrobić w sytuacji, w której sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia i nie został złapany. Kancelaria wysłała roszczenie do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, który już w pierwszej decyzji przyznał poszkodowanemu 10700 złotych tytułem odszkodowania oraz zadośćuczynienia.

Porada: Na funkcjonowanie UFG składają się wszyscy ubezpieczyciele. O odszkodowanie można ubiegać się tam w sytuacji kiedy sprawca pozostał nieznany lub nie posiadał obowiązkowej polisy OC.

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się nim z innymi.